Czy można powiedzieć „wiem, co czujesz”? Dlaczego to nie zawsze pomaga
Kiedy ktoś przeżywa śmierć bliskiej osoby, naturalnym odruchem jest próba pokazania mu, że nie jest sam. Jeśli sami doświadczyliśmy straty, możemy powiedzieć: „Wiem, co czujesz”.
To zdanie często wypowiadamy z empatii. Chcemy powiedzieć: „Też przez to przechodziłem, rozumiem Twój ból”.
Problem w tym, że nawet podobne doświadczenie nie oznacza, że możemy dokładnie wiedzieć, co czuje druga osoba. Każda śmierć, każda relacja i każda żałoba są inne.
Dlatego „wiem, co czujesz” nie zawsze pomaga. Czasami może nawet sprawić, że osoba w żałobie poczuje się niezrozumiana.
Dlaczego „wiem, co czujesz” może zabrzmieć niewłaściwie?
Wyobraźmy sobie osobę, która właśnie straciła męża.
Jeżeli powiemy:
„Wiem, co czujesz, bo dwa lata temu zmarł mój dziadek.”
może pojawić się w niej myśl:
„To nie jest to samo.”
I rzeczywiście – nie jest.
Śmierć rodzica, dziecka, partnera, rodzeństwa czy przyjaciela oznacza zupełnie inną stratę. Inna jest również relacja między ludźmi.
Nawet dwie osoby, które straciły tego samego rodzaju bliskiego, mogą przeżywać żałobę zupełnie inaczej.
Każdy przeżywa żałobę inaczej
Jedna osoba może płakać przez wiele dni.
Inna może długo nie uronić ani jednej łzy.
Jedna chce bez przerwy rozmawiać o zmarłym.
Druga nie chce o nim mówić.
Jedna potrzebuje obecności innych ludzi.
Druga zamyka się w domu.
Jedna szybko wraca do pracy.
Druga przez długi czas nie jest w stanie normalnie funkcjonować.
Żadna z tych reakcji sama w sobie nie oznacza, że ktoś przeżywa stratę „lepiej” albo „gorzej”.
Dlatego lepiej nie zakładać, że wiemy, co dzieje się wewnątrz drugiej osoby.
Czy zatem nigdy nie mówić „wiem, co czujesz”?
Nie chodzi o to, że tych słów nigdy nie wolno używać.
Dużo zależy od kontekstu, relacji i sposobu, w jaki je wypowiemy.
Jeżeli rzeczywiście przeżyliśmy podobną stratę, możemy podzielić się swoim doświadczeniem – ale warto zrobić to ostrożniej.
Zamiast:
„Wiem, co czujesz.”
lepiej powiedzieć:
„Też przeżyłem stratę bliskiej osoby i pamiętam, jak trudny był to dla mnie czas. Nie wiem jednak, co dokładnie teraz czujesz, ale jeśli chcesz, mogę Cię wysłuchać.”
To ogromna różnica.
Nie stawiamy siebie w centrum rozmowy i nie twierdzimy, że znamy cudze emocje.
„Wiem, co czujesz” a „rozumiem, że jest Ci ciężko”
Te dwa zdania mogą wydawać się podobne, ale przekazują coś innego.
„Wiem, co czujesz” sugeruje, że znamy dokładnie emocje drugiej osoby.
„Rozumiem, że jest Ci bardzo ciężko” pokazuje empatię, ale pozostawia przestrzeń na jej indywidualne doświadczenie.
Dlatego drugie sformułowanie jest zazwyczaj bezpieczniejsze.
Możesz powiedzieć:
„Widzę, że bardzo cierpisz.”
„Domyślam się, że to dla Ciebie niezwykle trudny czas.”
„Nie potrafię sobie wyobrazić, co teraz czujesz.”
„Nie wiem, jak bardzo boli Cię ta strata, ale jestem obok.”
Co powiedzieć zamiast „wiem, co czujesz”?
Oto kilka zdań, które można wykorzystać podczas rozmowy z osobą w żałobie.
Gdy sam przeżyłeś stratę
„Też straciłem kogoś bardzo bliskiego. Wiem, że to był dla mnie trudny czas, ale każdy przeżywa żałobę inaczej.”
Gdy nie przeżyłeś podobnej straty
„Nie wiem, co dokładnie czujesz, ale bardzo mi przykro.”
Gdy chcesz pokazać empatię
„Widzę, że bardzo Ci ciężko.”
Gdy chcesz zachęcić do rozmowy
„Jeśli chcesz o tym porozmawiać, jestem gotowy Cię wysłuchać.”
Gdy nie wiesz, co powiedzieć
„Nie znajduję odpowiednich słów, ale chcę być przy Tobie.”
Gdy osoba nie chce rozmawiać
„Nie musisz teraz nic mówić. Jestem obok, kiedy będziesz mnie potrzebować.”
Nie zamieniaj rozmowy w opowieść o własnej stracie
Jeżeli masz za sobą podobne doświadczenie, łatwo wpaść w pułapkę porównywania.
Osoba mówi:
„Nie mogę uwierzyć, że już go nie ma.”
A my odpowiadamy:
„Ja miałem dokładnie tak samo, kiedy umarła moja mama…”
I nagle rozmowa zaczyna koncentrować się na naszej historii.
Nie zawsze jest to pomocne.
Jeżeli chcesz wspomnieć o własnym doświadczeniu, zrób to krótko, a następnie wróć do rozmówcy:
„Kiedyś też straciłem bliską osobę i pamiętam, jak trudno było mi się odnaleźć. Ale nie chcę porównywać naszych sytuacji. Jeśli chcesz, opowiedz mi, jak Ty się teraz czujesz.”
To pozostawia przestrzeń dla osoby, która właśnie przeżywa swoją stratę.
Nie porównuj również wielkości strat
Szczególnie niewłaściwe może być stwierdzenie:
„Wiem, co czujesz, bo też straciłem babcię.”
w rozmowie z kimś, kto stracił dziecko.
Albo:
„Ja po śmierci taty doszedłem do siebie w trzy miesiące, więc Tobie też będzie łatwiej.”
Każda relacja jest inna.
Nie ma też właściwego terminu, w którym człowiek powinien „skończyć” żałobę.
A co, jeśli osoba sama mówi: „Ty wiesz, co czuję”?
Jeżeli ktoś mówi:
„Ty przecież też straciłeś mamę. Wiesz, co czuję.”
nie trzeba odpowiadać:
„Tak, dokładnie.”
Można powiedzieć:
„Wiem, jak bardzo bolała mnie moja strata, ale nie wiem, jak wygląda Twój ból. Mogę jednak Cię wysłuchać.”
To bardzo empatyczna odpowiedź.
Pokazuje, że własne doświadczenie może pomóc w zrozumieniu sytuacji, ale nie daje prawa do definiowania cudzych emocji.
Szczególnie ważne: nie mów „wiem, co czujesz”, jeśli nie znasz całej sytuacji
Czasami możemy znać jedynie podstawowe informacje:
„Zmarł jej ojciec.”
Nie wiemy jednak:
- jaka była ich relacja,
- czy śmierć była nagła,
- czy zmarły długo chorował,
- czy relacja była bliska,
- czy między nimi były konflikty,
- czy osoba ma wsparcie rodziny,
- jak wyglądała ostatnia rozmowa,
- jakie emocje towarzyszą jej obecnie.
Dlatego stwierdzenie, że „wiemy, co czuje”, może być zbyt dużym uproszczeniem.
Empatia nie polega na identycznym doświadczeniu
To jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać.
Nie musisz przeżyć dokładnie tego samego, żeby być dla kogoś wsparciem.
Możesz nie wiedzieć, jak wygląda jego żałoba.
Możesz nie rozumieć wszystkich jego emocji.
Możesz nawet nie wiedzieć, co powiedzieć.
A mimo to możesz:
słuchać,
być obecnym,
nie oceniać,
pomóc w codziennych sprawach,
pamiętać o zmarłym,
odezwać się również po pogrzebie.
To właśnie często jest znacznie ważniejsze niż znalezienie idealnego zdania.
„Nie wiem, co czujesz” może być bardziej empatyczne
Paradoksalnie zdanie:
„Nie wiem, co czujesz.”
może być znacznie bardziej wspierające niż:
„Wiem, co czujesz.”
Zwłaszcza jeśli dodamy:
„Ale widzę, że bardzo cierpisz i chcę być przy Tobie.”
To nie odbiera drugiej osobie jej doświadczenia.
Nie porównuje.
Nie ocenia.
Nie narzuca sposobu przeżywania żałoby.
Po prostu daje jej przestrzeń.
Co powiedzieć, gdy boisz się, że powiesz coś niewłaściwego?
Możesz powiedzieć wprost:
„Boję się, że powiem coś nieodpowiedniego, ale bardzo chciałem się z Tobą skontaktować.”
To bardzo ludzkie.
Nie musisz być ekspertem od żałoby. Nie musisz znać wszystkich właściwych słów.
Ważniejsze jest to, żeby nie uciekać od osoby tylko dlatego, że nie wiesz, co powiedzieć.
Najważniejsza zasada
W rozmowie z osobą po stracie warto zamienić:
„Wiem, co czujesz.”
na:
„Nie wiem dokładnie, co czujesz, ale jestem gotowy Cię wysłuchać.”
To niewielka zmiana słów, ale ogromna różnica w komunikacie.
Pierwsze zdanie mówi:
„Znam Twój ból.”
Drugie:
„Szanuję Twój ból i jestem gotowy być przy Tobie.”
I właśnie ta druga postawa jest zwykle znacznie bardziej pomocna w żałobie.
Przeczytaj cały cykl poradników
Jeśli chcesz lepiej przygotować się do rozmowy z osobą, która straciła kogoś bliskiego, przeczytaj również wszystkie szczegółowe poradniki:
- Czego nie mówić osobie w żałobie
- Jak pocieszyć osobę po stracie bliskiego
- Jak rozpocząć rozmowę z osobą, która właśnie kogoś straciła
- Co powiedzieć osobie w żałobie
- Co powiedzieć komuś, że jesteśmy obok
- Jak rozmawiać z osobą pogrążoną w żałobie przez telefon
- Co powiedzieć przy pierwszym spotkaniu osobie w żałobie
- Jak reagować, gdy osoba w żałobie zaczyna płakać
- Czy lepiej mówić o zmarłym, czy unikać tematu