Co z pracownikami po śmierci właściciela firmy?

Śmierć właściciela firmy nie musi oznaczać końca zatrudnienia. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej przepisy przewidują rozwiązania, które pozwalają na dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa i utrzymanie miejsc pracy.

Kluczowe znaczenie ma to, czy został ustanowiony zarząd sukcesyjny.

Jeżeli przedsiębiorca za życia powołał zarządcę sukcesyjnego i odpowiednio zgłosił go do CEIDG, po jego śmierci firma może nadal działać, a pracownicy mogą kontynuować zatrudnienie. Jeżeli zarząd sukcesyjny nie został ustanowiony, sytuacja pracowników jest znacznie bardziej skomplikowana.

Czy śmierć właściciela oznacza utratę pracy?

Nie zawsze.

W przypadku przedsiębiorcy wpisanego do CEIDG przepisy Kodeksu pracy przewidują szczególne zasady dotyczące śmierci pracodawcy.

Jeżeli z chwilą śmierci przedsiębiorcy ustanowiono zarząd sukcesyjny, umowy o pracę nie wygasają tylko dlatego, że właściciel firmy zmarł. Mogą trwać przez okres zarządu sukcesyjnego, chyba że wcześniej dojdzie do przejęcia pracowników przez nowego pracodawcę albo nastąpi inne zdarzenie powodujące zakończenie stosunku pracy.

To rozwiązanie ma bardzo praktyczny cel: firma ma dostać czas na uporządkowanie spraw i znalezienie docelowego następcy, a pracownicy nie mają z dnia na dzień tracić zatrudnienia.

Co dzieje się z pracownikami, gdy jest zarządca sukcesyjny?

Jeżeli po śmierci właściciela działa zarząd sukcesyjny, przedsiębiorstwo może nadal prowadzić działalność.

Zarządca sukcesyjny przejmuje tymczasowe zarządzanie przedsiębiorstwem. W praktyce oznacza to możliwość dalszego organizowania pracy, realizowania zamówień i wykonywania obowiązków pracodawcy.

Pracownicy mogą więc nadal wykonywać swoje obowiązki na dotychczasowych zasadach.

Warto jednak pamiętać, że zarządca sukcesyjny nie staje się właścicielem firmy. Jego zadaniem jest tymczasowe zarządzanie przedsiębiorstwem do czasu zakończenia sukcesji.

Więcej na ten temat:

Zarządca sukcesyjny – kto to jest i co może po śmierci przedsiębiorcy?

Co jeśli przedsiębiorca nie powołał zarządcy sukcesyjnego?

To sytuacja znacznie trudniejsza.

Jeżeli zarząd sukcesyjny nie został ustanowiony z chwilą śmierci przedsiębiorcy, umowy o pracę co do zasady wygasają z upływem 30 dni od dnia śmierci pracodawcy.

Nie oznacza to jednak, że przez te 30 dni wszystko automatycznie zostaje zamknięte. Przepisy przewidują możliwość zawarcia z pracownikiem pisemnego porozumienia o kontynuowaniu zatrudnienia.

W zależności od sytuacji takie porozumienie może obowiązywać do ustanowienia zarządu sukcesyjnego albo do wygaśnięcia uprawnienia do jego powołania.

Czy pracownik może nadal pracować po śmierci właściciela?

Tak.

Jeżeli przedsiębiorstwo nadal funkcjonuje, a osoba uprawniona lub zarządca sukcesyjny zawrze z pracownikiem odpowiednie pisemne porozumienie, stosunek pracy może być kontynuowany.

Przepisy przewidują również możliwość polecenia pracownikowi wykonywania pracy zgodnej z jego umową o pracę w okresie przejściowym.

To ważne szczególnie w firmach, w których pracownicy muszą nadal obsługiwać klientów, realizować zamówienia lub wykonywać rozpoczęte prace.

Co z wynagrodzeniem pracowników?

Śmierć właściciela nie oznacza automatycznie, że wynagrodzenia za pracę przestają być należne.

Jeżeli stosunek pracy trwa, pracownik powinien otrzymywać wynagrodzenie na zasadach wynikających z umowy i przepisów prawa pracy.

W praktyce właśnie dlatego tak ważne jest zachowanie ciągłości przedsiębiorstwa, rachunku firmowego i możliwości wykonywania bieżących operacji finansowych.

Szerzej o rachunku firmowym pisaliśmy tutaj:

Rachunek firmowy po śmierci przedsiębiorcy – co dzieje się z kontem?

Czy pracownicy muszą podpisywać nowe umowy?

Nie w każdym przypadku.

Jeżeli działa zarząd sukcesyjny, dotychczasowe stosunki pracy mogą być kontynuowane. Sama śmierć przedsiębiorcy nie powoduje automatycznie konieczności podpisania przez wszystkich pracowników nowych umów.

Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy firma zostanie później przejęta przez innego pracodawcę. Wtedy zastosowanie mogą mieć przepisy o przejściu zakładu pracy lub jego części na nowego pracodawcę.

Dlatego nie należy zakładać, że po śmierci właściciela każdy pracownik musi natychmiast podpisać nową umowę.

Co z urlopem i innymi prawami pracownika?

Jeżeli stosunek pracy jest kontynuowany, zachowane są również wynikające z niego prawa pracownika.

Dotyczy to między innymi uprawnień związanych z urlopem czy stażem pracy.

Szczegółowe rozliczenia mogą jednak zależeć od tego, w jaki sposób i jak długo kontynuowane jest zatrudnienie oraz co dzieje się później z przedsiębiorstwem.

Dlatego śmierć właściciela nie powinna być traktowana jako automatyczne „wyzerowanie” historii zatrudnienia.

A jeśli firma zostanie przejęta przez inną osobę?

Możliwy jest również scenariusz, w którym przedsiębiorstwo zostanie przejęte przez nowego pracodawcę.

W takim przypadku może dojść do przejścia zakładu pracy lub jego części na nowego pracodawcę na zasadach określonych w art. 23¹ Kodeksu pracy. Przepisy dotyczące śmierci pracodawcy wyraźnie wskazują, że przejęcie pracownika przez nowego pracodawcę jest jednym z wyjątków od zasad wygaśnięcia umowy po śmierci przedsiębiorcy.

Dla pracowników oznacza to, że śmierć właściciela nie musi oznaczać końca działalności firmy ani końca ich zatrudnienia.

Co powinien zrobić pracownik po śmierci właściciela firmy?

Przede wszystkim nie powinien sam zakładać, że jego umowa automatycznie wygasła.

Warto ustalić:

  1. czy przedsiębiorca miał ustanowionego zarządcę sukcesyjnego,
  2. kto obecnie zarządza przedsiębiorstwem,
  3. czy firma nadal prowadzi działalność,
  4. czy pracownicy mają wykonywać swoje dotychczasowe obowiązki,
  5. jak będzie wyglądała wypłata wynagrodzenia,
  6. czy konieczne jest podpisanie pisemnego porozumienia,
  7. kto jest osobą kontaktową w sprawach pracowniczych.

W razie wątpliwości pracownik może również zwrócić się do Państwowej Inspekcji Pracy.

Przykład: właściciel firmy zmarł niespodziewanie

Pan Andrzej prowadził firmę instalacyjną i zatrudniał sześciu pracowników.

Pewnego dnia niespodziewanie zmarł.

Firma miała kilka rozpoczętych inwestycji, podpisane umowy z klientami i zaplanowane prace na kolejne tygodnie.

Wariant pierwszy – był zarządca sukcesyjny

Jeżeli pan Andrzej za życia prawidłowo ustanowił zarządcę sukcesyjnego, firma może nadal działać, a pracownicy mogą kontynuować pracę.

Zarządca sukcesyjny może organizować działalność przedsiębiorstwa, kontaktować się z klientami i wykonywać obowiązki związane z zatrudnieniem.

Wariant drugi – nie było zarządcy sukcesyjnego

Wtedy sytuacja jest bardziej skomplikowana.

Jeżeli zarząd sukcesyjny nie zostanie ustanowiony z chwilą śmierci przedsiębiorcy, umowy o pracę co do zasady wygasają po 30 dniach, chyba że wcześniej zostanie zawarte odpowiednie pisemne porozumienie o kontynuowaniu zatrudnienia.

To pokazuje, dlaczego ustanowienie zarządcy sukcesyjnego jeszcze za życia przedsiębiorcy może mieć ogromne znaczenie nie tylko dla właściciela firmy, ale również dla jej pracowników.

Czy pracownikowi przysługuje odszkodowanie?

Jeżeli umowa o pracę wygasa z powodu śmierci pracodawcy w przypadkach przewidzianych przez Kodeks pracy, pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

To jednak nie oznacza, że każdy pracownik automatycznie otrzyma takie odszkodowanie w każdej sytuacji związanej ze śmiercią właściciela. Znaczenie ma przede wszystkim sposób ustania stosunku pracy oraz to, czy działał zarząd sukcesyjny lub doszło do przejęcia pracowników przez nowego pracodawcę.

Co właściciel firmy powinien przygotować za życia?

Jeżeli przedsiębiorca zatrudnia pracowników, plan sukcesji powinien obejmować również sprawy kadrowe.

Warto przygotować:

  • listę zatrudnionych osób,
  • informacje o rodzajach umów,
  • dane osoby odpowiedzialnej za kadry i płace,
  • informacje o terminach wypłat,
  • dane biura rachunkowego,
  • informacje o składkach ZUS,
  • sposób kontaktowania się z pracownikami,
  • procedurę na wypadek śmierci właściciela.

Najważniejsze jest jednak wcześniejsze uporządkowanie kwestii zarządu sukcesyjnego.

Śmierć właściciela firmy a pracownicy – najważniejsze informacje

Śmierć przedsiębiorcy nie musi oznaczać automatycznej utraty pracy przez jego pracowników.

Jeżeli ustanowiono zarząd sukcesyjny, zatrudnienie może być kontynuowane przez okres jego działania.

Jeżeli zarządu sukcesyjnego nie ustanowiono z chwilą śmierci przedsiębiorcy, umowy o pracę co do zasady wygasają po 30 dniach, chyba że zostaną spełnione warunki pozwalające na dalszą kontynuację zatrudnienia.

Dlatego zarząd sukcesyjny jest ważnym elementem zabezpieczenia nie tylko samego przedsiębiorstwa, ale również ludzi, którzy w nim pracują.

FAQ – pracownicy po śmierci właściciela firmy

Czy pracownik automatycznie traci pracę po śmierci właściciela firmy?
Nie. Jeżeli ustanowiono zarząd sukcesyjny, stosunek pracy może być kontynuowany.

Co jeśli nie było zarządcy sukcesyjnego?
W przypadku przedsiębiorcy wpisanego do CEIDG umowa o pracę co do zasady wygasa po 30 dniach od śmierci, chyba że zostanie zawarte odpowiednie pisemne porozumienie o kontynuowaniu zatrudnienia.

Czy pracownik musi podpisywać nową umowę?
Nie zawsze. Przy zarządzie sukcesyjnym dotychczasowy stosunek pracy może być kontynuowany.

Czy firma może dalej działać po śmierci właściciela?
Tak. Jednym z celów zarządu sukcesyjnego jest umożliwienie czasowej kontynuacji działalności przedsiębiorstwa.

Czy pracownik może otrzymać odszkodowanie po wygaśnięciu umowy?
W przypadkach określonych w Kodeksie pracy pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

 

Informacja dla czytelnika

Artykuł został opracowany na podstawie dostępnych źródeł i informacji publikowanych w internecie. Ma charakter informacyjny i edukacyjny i nie stanowi indywidualnej porady prawnej, podatkowej ani księgowej.

Jeżeli chcesz załatwić konkretną sprawę w ZUS, Urzędzie Skarbowym, sądzie lub innym urzędzie, swoją sytuację warto skonsultować ze specjalistą w danej dziedzinie – prawnikiem, doradcą podatkowym, księgowym lub innym właściwym ekspertem.

Przeczytaj także