Nie żyje Andrzej Wielowieyski. Żołnierz AK, opozycjonista i jeden z twórców wolnej Polski miał 98 lat
Nie żyje Andrzej Wielowieyski – prawnik, polityk, działacz katolicki, żołnierz Armii Krajowej i jedna z ważnych postaci polskiej opozycji demokratycznej. Miał 98 lat. Przez całe życie był świadkiem najważniejszych wydarzeń polskiej historii, ale nie pozostawał jedynie obserwatorem. W wielu z nich uczestniczył osobiście.
O śmierci Andrzeja Wielowieyskiego poinformowano 30 sierpnia 2026 roku. Zmarł dzień wcześniej, 29 sierpnia, w rodzinnym domu w warszawskiej Falenicy, otoczony przez najbliższych. Informację o jego odejściu przekazała m.in. jego córka, dziennikarka Dominika Wielowieyska.
Odszedł człowiek, którego życie mogłoby stać się opowieścią o całej współczesnej historii Polski.
Był żołnierzem AK.
Działał w środowiskach katolickich.
Współpracował z „Solidarnością”.
Doradzał Lechowi Wałęsie.
Uczestniczył w przygotowaniach do rozmów, które doprowadziły do politycznych przemian w Polsce.
A później współtworzył instytucje wolnej Rzeczypospolitej.
Andrzej Wielowieyski nie żyje. Miał 98 lat
Andrzej Wielowieyski urodził się 16 grudnia 1927 roku w Warszawie.
Kiedy wybuchła wojna, był jeszcze chłopcem. Bardzo szybko jednak przyszło mu dorastać w rzeczywistości, w której młodość nie oznaczała bezpieczeństwa.
W czasie niemieckiej okupacji uczestniczył w tajnym nauczaniu, a w 1943 roku wstąpił do Armii Krajowej. Walczył w oddziale partyzanckim AK.
To było doświadczenie, które na zawsze wpisało się w jego życiorys.
Ale wojna nie była jedynym trudnym czasem, w którym przyszło mu żyć.
Po jej zakończeniu Polska znalazła się w zupełnie nowej rzeczywistości politycznej.
Andrzej Wielowieyski również wtedy nie wycofał się z życia publicznego.
Człowiek „Więzi” i środowiska katolickiego
Przez dziesięciolecia był związany z katolickim środowiskiem intelektualnym.
Od 1960 roku należał do kolegium redakcyjnego miesięcznika „Więź”, a przez wiele lat kierował jego działem społecznym. Związany był również z Klubem Inteligencji Katolickiej w Warszawie, którego był jednym z założycieli i przez lata pełnił ważne funkcje.
Dla wielu osób reprezentował ten rodzaj zaangażowania publicznego, który nie opierał się na głośnych hasłach.
Bardziej na konsekwencji.
Na pracy.
Na rozmowie.
I na przekonaniu, że nawet w trudnych czasach warto budować przestrzeń dla niezależnej myśli.
Sierpień 1980. Był tam, gdzie ważyły się losy Polski
Kiedy w sierpniu 1980 roku rozpoczęły się strajki, Andrzej Wielowieyski znalazł się wśród ekspertów wspierających rodzący się ruch „Solidarności”.
Pełnił funkcję eksperta Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej. Później został kierownikiem zespołu ekspertów „Solidarności”.
Dla wielu Polaków tamten czas kojarzy się przede wszystkim z wielkimi nazwiskami i historycznymi zdjęciami.
Ale za wydarzeniami, które zmieniają kraj, często stoją również ludzie pracujący poza światłem kamer.
Eksperci.
Doradcy.
Negocjatorzy.
Ludzie przygotowujący dokumenty i szukający rozwiązań tam, gdzie inni widzą tylko konflikt.
Andrzej Wielowieyski należał właśnie do tego grona.
Doradca Lecha Wałęsy i uczestnik przemian
W kolejnych latach był doradcą Lecha Wałęsy.
Uczestniczył również w działaniach opozycji prowadzących do rozmów Okrągłego Stołu. Wchodził w skład Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność”.
Historia często zapamiętuje wielkie daty.
Wybory.
Okrągły Stół.
Upadek komunizmu.
Za każdą z tych dat kryją się jednak konkretni ludzie.
Andrzej Wielowieyski był jednym z tych, którzy pomagali przygotować fundament pod nową Polskę.
Wicemarszałek Senatu wolnej Polski
W czerwcu 1989 roku, w historycznych wyborach, Andrzej Wielowieyski został wybrany do Senatu jako kandydat Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”.
W pierwszej kadencji odrodzonego Senatu pełnił funkcję wicemarszałka Senatu. Po latach ponownie zasiadał w tej izbie jako senator V kadencji.
Był również parlamentarzystą i europosłem.
Dla człowieka, który jako nastolatek żył w okupowanej Warszawie, a później przez dziesięciolecia funkcjonował w rzeczywistości PRL, udział w budowaniu demokratycznego państwa musiał mieć szczególny wymiar.
To nie była dla niego wyłącznie polityka.
To był efekt drogi rozpoczętej wiele lat wcześniej.
„Skromny i cichy bohater”
Po informacji o śmierci Andrzeja Wielowieyskiego pojawiły się liczne słowa pożegnania.
Premier Donald Tusk nazwał go „dobrym, mądrym i odważnym człowiekiem” oraz „skromnym i cichym bohaterem w trudnych czasach”.
To określenie dobrze oddaje sposób, w jaki wiele osób wspomina dziś Andrzeja Wielowieyskiego.
Nie był politykiem, którego nazwisko przez całe życie codziennie pojawiało się na pierwszych stronach gazet.
Nie budował swojej pozycji na krzykliwych wystąpieniach.
Jego znaczenie wynikało z czegoś innego.
Z obecności w najważniejszych momentach.
Z wiedzy.
Z doświadczenia.
I z gotowości do pracy dla spraw, które uważał za ważne.
Życie dłuższe niż jedna epoka
Andrzej Wielowieyski przeżył 98 lat.
To niemal całe stulecie polskiej historii.
Urodził się w II Rzeczypospolitej.
Jako nastolatek przeżył niemiecką okupację.
Walczył w Armii Krajowej.
Doświadczał powojennej rzeczywistości Polski Ludowej.
Działał w środowiskach niezależnych.
Wspierał „Solidarność”.
Uczestniczył w przemianach 1989 roku.
A później działał w demokratycznej Polsce.
Niewielu ludzi może powiedzieć, że ich własne życie obejmuje tak wiele różnych rozdziałów historii.
Jeszcze mniej – że w tak wielu z nich uczestniczyli aktywnie.
Kawaler Orderu Orła Białego
Za swoją działalność Andrzej Wielowieyski został uhonorowany wieloma odznaczeniami.
Otrzymał m.in. Order Orła Białego, najwyższe polskie odznaczenie państwowe.
Był także odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim oraz francuską Legią Honorową.
Ordery i odznaczenia są jednak tylko częścią historii człowieka.
W przypadku Andrzeja Wielowieyskiego znacznie ważniejsze pozostaje to, co robił przez dziesięciolecia.
Odszedł otoczony przez rodzinę
Andrzej Wielowieyski zmarł 29 sierpnia 2026 roku w swoim rodzinnym domu w warszawskiej Falenicy.
W ostatnich chwilach był otoczony przez rodzinę.
Miał 98 lat.
Po jego śmierci córka, Dominika Wielowieyska, przypomniała, że był jednym z ojców wolnej i demokratycznej Polski.
I być może właśnie tak najlepiej należy dziś patrzeć na jego życie.
Nie tylko przez pryzmat stanowisk, które pełnił.
Nie tylko przez listę organizacji, z którymi był związany.
Ale jako na drogę człowieka, który przez całe życie pozostawał blisko spraw publicznych.
Nie żyje Andrzej Wielowieyski. Pozostawił po sobie więcej niż polityczny życiorys
Są ludzie, których nazwiska pojawiają się w podręcznikach przy jednej konkretnej dacie.
Są też tacy, których życie trudno zamknąć w jednym wydarzeniu.
Andrzej Wielowieyski należał do tej drugiej grupy.
Żołnierz AK.
Prawnik.
Działacz katolicki.
Opozycjonista.
Ekspert „Solidarności”.
Doradca.
Senator.
Wicemarszałek Senatu.
Jeden człowiek.
I niemal sto lat historii Polski.
Andrzej Wielowieyski odszedł w wieku 98 lat.
Pozostawił po sobie pamięć o człowieku, który – nawet jeśli nie zawsze znajdował się w centrum wydarzeń – przez dziesięciolecia pomagał je tworzyć.
A historia czasami właśnie takich ludzi potrzebuje najbardziej.
Nie tych, którzy mówią najgłośniej.
Lecz tych, którzy w najważniejszym momencie potrafią zrobić to, co trzeba.
Andrzej Wielowieyski – najważniejsze informacje
Data urodzenia: 16 grudnia 1927 roku
Miejsce urodzenia: Warszawa
Data śmierci: 29 sierpnia 2026 roku
Wiek: 98 lat
Zawód: prawnik, polityk, działacz społeczny
Działalność: Armia Krajowa, Klub Inteligencji Katolickiej, „Więź”, „Solidarność”
Najważniejsze funkcje: senator, wicemarszałek Senatu I kadencji
Odznaczenia: Order Orła Białego, Legia Honorowa i inne