Przeżył 109 lat. Tadeusz Lutak „Pancerz” odszedł na wieczną wartę

5 października 2026 roku zmarł kapitan Tadeusz Lutak ps. „Pancerz”. Miał 109 lat. Był najstarszym mężczyzną w Polsce, najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i jednym z ostatnich żyjących świadków pokolenia, którego młodość przypadła na najbardziej dramatyczne lata XX wieku.

Urodził się 29 sierpnia 1917 roku w Żarnowej koło Strzyżowa. Kiedy przychodził na świat, Polska dopiero od kilku lat cieszyła się odzyskaną niepodległością. Nikt nie mógł wtedy wiedzieć, jak wiele wydarzeń zobaczy człowiek, który właśnie rozpoczynał swoje życie.

Żołnierz generała Maczka

Tadeusz Lutak związał swoje młode życie z wojskiem. Służył w 2. Batalionie Pancernym w Żurawicy, a jako kierowca czołgu Vickers brał udział w zajmowaniu Zaolzia, Spiszu i Orawy jesienią 1938 roku.

We wrześniu 1939 roku był gońcem motocyklowym w 121. Kompanii Czołgów Lekkich 10. Brygady Kawalerii generała Stanisława Maczka. Uczestniczył między innymi w walkach pod Jordanowem. W rejonie Starego Dzikowa dostał się do niewoli, jednak zdołał uciec z transportu i wrócić w rodzinne strony.

Wojna się dla niego nie skończyła.

Od 1940 roku działał w konspiracji Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej. Przyjął pseudonim „Pancerz”. W 1944 roku, już jako kapral, dowodził drużyną dywersyjną AK w Strzyżowie. Brał udział w działaniach sabotażowych i zdobywał informacje dla polskiego podziemia.

Po wojnie wrócił do zwyczajnego życia

Po wkroczeniu wojsk sowieckich wyjechał na rok na Ziemie Odzyskane. Później wrócił w rodzinne strony. Zamieszkał w Żarnowej, gdzie pracował jako masarz i rolnik.

Historia jego życia nie skończyła się wraz z wojną. Przez kolejne dziesięciolecia pozostawał związany ze środowiskiem kombatanckim i przekazywał młodszym pokoleniom wspomnienia o czasach, które dla większości Polaków stały się już tylko kartami podręczników.

Został odznaczony między innymi Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim oraz Medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939”. Otrzymał również Nagrodę Honorową IPN „Świadek Historii”. Swoje wspomnienia opublikował w książce „Wojenne losy Strzyżowiaków”.

Człowiek, który pamiętał czasy, których już nie ma

W ostatnich latach życia Tadeusz Lutak był nie tylko najstarszym mężczyzną w Polsce. Stał się także żywym świadectwem historii, która powoli odchodzi razem z jej ostatnimi świadkami.

Jeszcze w sierpniu tego roku obchodził 109. urodziny. Z tej okazji odwiedził go między innymi minister Lech Parell, a Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przypominał, że kapitan Lutak jest najstarszym żyjącym żołnierzem Wojska Polskiego oraz ostatnim żyjącym żołnierzem 121. kompanii czołgów lekkich 10. Brygady Kawalerii.

Niespełna sześć tygodni później przyszła wiadomość o jego śmierci.

Wojska Obrony Terytorialnej pożegnały go jako żołnierza i patriotę, którego doświadczenie oraz pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń.

Tadeusz Lutak przeżył 109 lat. W jego biografii mieści się niemal cały polski XX wiek — od odrodzonej II Rzeczypospolitej, przez wojnę, okupację i działalność Armii Krajowej, po wolną Polskę.

Pozostawił po sobie nie tylko wojenne odznaczenia i wspomnienia. Pozostawił również coś, czego nie da się zapisać w żadnym wojskowym dokumencie — własną pamięć o ludziach i wydarzeniach, których z każdym rokiem jest coraz mniej wśród żyjących.

Kapitan Tadeusz Lutak „Pancerz” odszedł 5 października 2026 roku. Miał 109 lat.