Nie żyje Alojzy Lysko. Przez całe życie opowiadał historię Śląska

Miał 84 lata. Zmarł Alojzy Lysko – pisarz, publicysta, nauczyciel, samorządowiec i jeden z tych ludzi, którzy przez całe życie próbowali ocalić od zapomnienia historię Górnego Śląska. Zostawił po sobie książki, opowieści, sztuki teatralne i przede wszystkim pamięć o ludziach, których losy często przez lata pozostawały przemilczane.

Alojzy Lysko urodził się 15 lutego 1942 roku w Bojszowach. Z rodzinną miejscowością i ziemią pszczyńską pozostał związany do końca życia.

Nie był pisarzem, który swoją małą ojczyznę traktował jedynie jako tło dla literatury. Śląsk był dla niego tematem życia.

Pisał o jego mieszkańcach, tradycjach, języku, obyczajach, ale także o najtrudniejszych momentach XX wieku. O wojnie, przemocy, rozbitych rodzinach i ludziach, którzy znaleźli się pomiędzy wielką historią a własnym domem.

Historia Śląska była dla niego historią ludzi

Jednym z najważniejszych dzieł Alojzego Lyski stał się dziesięciotomowy cykl „Duchy wojny”. To właśnie w nim zajmował się losami Górnoślązaków wcielanych podczas II wojny światowej do Wehrmachtu.

Temat miał dla niego również wymiar osobisty. Jego ojciec został wcielony do Wehrmachtu i zginął na froncie wschodnim. Historia własnej rodziny stała się więc częścią większej opowieści o całym pokoleniu mieszkańców Śląska.

Lysko przez lata zbierał relacje, dokumentował wspomnienia i opisywał doświadczenia ludzi, którzy często nie mieli wcześniej własnego miejsca w oficjalnych opowieściach o historii regionu.

Dlatego jego książki nie były wyłącznie zapisem wydarzeń.

Były próbą zachowania pamięci.

„Mianujom mie Hanka” opowiedziało o Śląsku całej Polsce

W ostatnich latach wielu osobom Alojzy Lysko kojarzył się przede wszystkim z „Mianujom mie Hanka” – monodramem opartym na jego tekście „Jak Niobe. Opowieść górnośląska”.

Spektakl z Grażyną Bułką w roli głównej powstał w Teatrze Korez w Katowicach. Historia śląskiej kobiety stała się jednocześnie opowieścią o regionie, jego mieszkańcach i doświadczeniach kolejnych pokoleń.

„Mianujom mie Hanka” wyszło daleko poza Śląsk. Spektakl prezentowano m.in. w Sejmie i Parlamencie Europejskim. W styczniu 2025 roku został również pokazany w Teatrze Telewizji jako pierwszy w historii spektakl w całości po śląsku.

To właśnie dzięki takim historiom śląskie doświadczenie przestało być wyłącznie opowieścią mieszkańców jednego regionu.

Pisarz, nauczyciel, dyrektor, samorządowiec

Alojzy Lysko miał jednak wiele życiowych ról.

Zanim na dobre zajął się pisarstwem, pracował jako górnik i sztygar w kopalni „Ziemowit”. Później przez wiele lat był nauczycielem w szkole górniczej, a następnie jej wicedyrektorem i dyrektorem.

Był również aktywny społecznie i samorządowo. Zasiadał w Sejmiku Województwa Śląskiego, a w latach 2005–2007 był posłem na Sejm RP.

Jednak niezależnie od tego, czym zajmował się zawodowo, pozostawał przede wszystkim człowiekiem swojej ziemi.

Napisał kilkadziesiąt publikacji, sztuk teatralnych i widowisk. Wśród jego dorobku znalazły się m.in. „Śląski Teksas”, „Losy Górnoślązaków w XX wieku”, „Jak Niobe. Opowieść górnośląska” oraz wspomniane „Duchy wojny”.

Bojszowy nie zapomną

Kilka miesięcy przed śmiercią Alojzego Lyski wydarzyło się coś, co dobrze pokazuje jego miejsce w lokalnej społeczności.

W czerwcu 2026 roku Gminna Biblioteka Publiczna w Bojszowach otrzymała jego imię.

To szczególny rodzaj pamięci.

Nie pomnik w odległym miejscu. Nie jednorazowa uroczystość. Biblioteka – miejsce książek, historii i opowieści.

Czyli dokładnie tego, czemu Alojzy Lysko poświęcił dużą część swojego życia.

Niektóre historie kończą się dopiero wtedy, gdy nie ma już komu ich opowiadać

Śmierć pisarza zawsze ma w sobie coś szczególnego.

Odchodzi człowiek, ale zostają jego słowa.

W przypadku Alojzego Lyski zostaje ich wyjątkowo dużo. Zostają książki, dramaty, wspomnienia, dokumenty i historie ludzi, których losy zapisywał przez dziesięciolecia.

Zostaje także Śląsk, który opisywał nie jako abstrakcyjną krainę, ale jako miejsce ludzi – ich domów, rodzin, pracy, języka i pamięci.

A pamięć jest czasem jedyną rzeczą, którą możemy zostawić po tych, którzy odeszli.

Alojzy Lysko miał 84 lata. Zmarł 22 września 2026 roku. Informację o jego śmierci przekazała Gmina Bojszowy.

Alojzy Lysko – człowiek, który zapisywał pamięć Śląska

Urodził się 15 lutego 1942 roku w Bojszowach. Był pisarzem, publicystą, nauczycielem, dyrektorem szkoły, samorządowcem i posłem. Za działalność na rzecz kultury Górnego Śląska otrzymał liczne wyróżnienia, w tym Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Jego twórczość pozostanie przede wszystkim opowieścią o ludziach.

O tych, których wielka historia często stawiała przed wyborami, których sami nie chcieli dokonywać.

I o Śląsku, który Alojzy Lysko przez całe życie próbował zrozumieć, opisać i ocalić od zapomnienia.